Pokolenie dzisiejszych dzieci nie wie zazwyczaj, co to znaczy beztrosko biegać po podwórku, malować kredą po chodniku lub godzinami skakać przed domem na skakance. Dlatego powinniśmy otwierać kolejne przestrzenie dla dzieci, aby mogły czuć się bezpiecznie i eksplorować miasto. Zespół fundacji Instytut Społeczny postanowił przywrócić dzieciom radość z zabawy na ulicy i stara się doprowadzić do utworzenia okresowego „placu zabaw” na ulicy.

Chcielibyśmy wyłączyć ulicę z ruchu zmotoryzowanego na kilka godzin, żeby oddać przestrzeń dzieciom. Nasze dzieci często niewystarczająco korzystają z przestrzeni miejskiej lub nie są wystarczająco często aktywne fizycznie – mówi pani Alicja, młoda mama z Łazarza, która stoi za pomysłem tworzenia tymczasowych przestrzeni do zabawy i edukacji na ulicach. – Zauważyliśmy, że mamy tę wielką przestrzeń zaraz przed naszymi drzwiami, z której dzieci nie mogą w ogóle korzystać lub jest ona niebezpieczna, – dodaje pani Alicja, która w okresowym zamykaniu ulicy widzi szansę tworzenia Miasta Przyjaznego Dzieciom.

Dzięki staraniom realizacji ulic dla dzieci, zyskaliśmy możliwość kilkugodzinnej zabawy na uliczkach. Najmłodsi poznaniacy spędzili na niej kilka godzin, mniej czasu poświęcając na życie za zamkniętymi drzwiami, a ich rodzice mogli się ze sobą poznać we wspólnej przestrzeni. Dla rodziców to prosty i tani sposób na to, żeby stawić czoła problemom braku ruchu wśród dzieci i izolacji społecznej po pandemicznej rzeczywistości.